Mój najdroższy z mężów zapytał mnie ostatnio, gdzie mamy zamówione noclegi na najbliższy weekend. Zaskoczył mnie tym zupełnie, przyznam, że niczego specjalnego nie planowałam. Ot, jakieś zwykłe cotygodniowe porządki w sobotę, może wypad do kina w niedzielę na jeden z tych omawianych w telewizji nowych hitów kinowych i to wszystko, co przyszło mi do głowy. Ale, gdy się tak nad tym zastanawiałam, pomyślałam sobie, że właściwie dlaczego nie, przecież możemy gdzieś się ruszyć, choćby na podmiejską działkę do naszych znajomych. Właśnie ostatnio moja ulubiona koleżanka z pracy namawiała mnie usilnie, żebyśmy odwiedzili ją na ostatnio zakupionej działce niedaleko naszego miasta. Uznałam, że to bardzo dobry pomysł, takie weekendowe noclegi na podmiejskiej działce. Teraz wystarczyło przekonać do tego mojego opornego, jeśli chodzi o takie pomysły, męża. I okazało się, że mój najdroższy jest właśnie zachwycony moją niespodziewaną propozycją. Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła. Nie omieszkałam więc poinformować koleżankę o naszych planach na wolne dni. Umówiłyśmy się od razu, że przyjeżdżamy do niej na najbliższy weekend. Pozostało nam zrobić odpowiednie zakupy na wyjazd, szczególnie jakieś kiełbaski na grilla, na pewno zamarynowane mięsko też się przyda, do tego trochę piwa dla naszych panów, jakieś warzywa na przystawki i będziemy mogli ruszać na noclegi pod miastem, na działkę do koleżanki.